Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Prolog

Siedzieli z dziećmi w salonie. W kominku wesoło trzaskał ogień, a na swoich kolanach kobieta trzymała album i najmłodszą pociechę. Pomyślicie, że normalka? Zwykła rodzina... Po części to prawda, ale nie koniecznie musi tak być w pełni... Rodzina ta była naprawdę niezwykła... Gdy ogień w kominku przygasał mężczyzna wyciągał z kieszeni dziwny patyk, machał ręką i ogień ponownie się wzniecał. Z kolei w albumie.. Ale nie to nie możliwe... Przecież zdjęcia nie mogą się ruszać.. Prawda? A może jednak mogą, tylko trzeba coś zrobić? Zabawne, że nikt nie wiedział o tym kim są z wyjątkiem sąsiadów i przyjaciół... W końcu rodzina mieszkała w różnych częściach świata, nie mogli być z nimi. Gdy tak siedzieli odezwała się jedna ze starszych dziewczynek. - Tatusiu.. - zawołała. - A czy jak pójdę w końcu do Hogwartu to co będzie z Arią, Suzane i Mel? Chłopaki już tam chodzą, Artur skończył nawet szkołę, ale boję się o nie, że jak mnie nie będzie to będą smutne... - wyżaliła się ojcu dziewczyn...

Najnowsze posty

Wstępnie Zacznijmy... Lumos - Uroczyście przysięgam, że knuje coś niedobrego...